Info

Więcej o mnie.






Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2022, Sierpień1 - 0
- 2018, Wrzesień4 - 3
- 2018, Sierpień6 - 7
- 2018, Lipiec10 - 11
- 2018, Czerwiec12 - 11
- 2018, Maj14 - 16
- 2018, Kwiecień12 - 11
- 2018, Marzec3 - 3
- 2018, Styczeń3 - 4
- 2017, Grudzień4 - 3
- 2017, Wrzesień4 - 0
- 2017, Sierpień15 - 12
- 2017, Lipiec15 - 5
- 2017, Czerwiec13 - 5
- 2017, Maj15 - 7
- 2017, Kwiecień12 - 8
- 2017, Marzec5 - 3
- 2017, Luty4 - 8
- 2017, Styczeń5 - 6
- 2016, Październik5 - 4
- 2016, Wrzesień19 - 13
- 2016, Sierpień21 - 9
- 2016, Lipiec17 - 9
- 2016, Czerwiec15 - 18
- 2016, Maj15 - 5
- 2016, Kwiecień8 - 10
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń1 - 3
- 2015, Grudzień4 - 0
- 2015, Październik2 - 1
- 2015, Wrzesień4 - 6
- 2015, Sierpień9 - 8
- 2015, Lipiec6 - 7
- 2015, Czerwiec4 - 1
- 2015, Maj7 - 9
- 2015, Kwiecień5 - 2
- 2015, Marzec3 - 2
- DST 24.50km
- Czas 01:33
- VAVG 15.81km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Góral - Anglik
- Aktywność Jazda na rowerze
Stara Owca, Czarny Lew i Polski Kościół
Wtorek, 28 lutego 2017 · dodano: 01.03.2017 | Komentarze 0
Dziś, planując trasę wycieczki do polskiego kościoła pod wezw. Św. Andrzeja Boboli, zapamiętałem, że mamy dojechać wzdłuż Tamizy do pubu "Old sheep", skręcić na północ i obok następnego "Black Lion", ulicą o tej samej nazwie, i przez park dojechać do celu.Ale los nam nie sprzyjał.
Najpierw po 3 km - guma!
Wracać piechotą, czy szukać sklepu rowerowego?
Okazało się, że do sklepu 100 metrów.

Po szybkiej naprawie, przez Chiswick, i ścieżką wzdłuż torów, dojeżdżamy do Tamizy. A tu niespodzianka. Takiej niskiej wody się nie spodziewaliśmy zobaczyć.

Pływy na Tamizie to ciągle egzotyczne wydarzenie dla mnie. Taki wyglądają barki osiadłe na dnie przy niskim stanie wody:

A tak po paru godzinach, gdy wracaliśmy tą samą drogą:

Wskazówki trasy okazały się trafne.

Za to Czarny Lew nie pozostawia wątpliwości:

Po drodze spotkaliśmy ostrzeżenie władz miejskich, całkiem poważne:

Chyba w tej Anglii rowery kradną?!!! U nas nie do pomyślenia ;-))
Za to Hammersmith Bridge mają śliczny i do tego Wiosna...


Polski kościół św. Andrzeja Boboli skupia londyńską Polonię wokół spraw wiary i patriotyzmu. Słynie z nowoczesnego wnętrza i nietypowych witraży o tematyce historycznej.




Niestety, nie dane nam było zwiedzić wnętrza. Trafiliśmy akurat na nabożeństwo żałobne, po którym ksiądz wyjechał zamykając kościół.
Pozostaje nam tylko http://bobola.church/pl/.
Wróciliśmy tą samą drogą szybko uciekając przed zaczynającym się właśnie deszczem.
Być w Anglii i nie zmoknąć? Niemożliwe!
Kategoria Zagranicą
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!