Info

Więcej o mnie.






Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2022, Sierpień1 - 0
- 2018, Wrzesień4 - 3
- 2018, Sierpień6 - 7
- 2018, Lipiec10 - 11
- 2018, Czerwiec12 - 11
- 2018, Maj14 - 16
- 2018, Kwiecień12 - 11
- 2018, Marzec3 - 3
- 2018, Styczeń3 - 4
- 2017, Grudzień4 - 3
- 2017, Wrzesień4 - 0
- 2017, Sierpień15 - 12
- 2017, Lipiec15 - 5
- 2017, Czerwiec13 - 5
- 2017, Maj15 - 7
- 2017, Kwiecień12 - 8
- 2017, Marzec5 - 3
- 2017, Luty4 - 8
- 2017, Styczeń5 - 6
- 2016, Październik5 - 4
- 2016, Wrzesień19 - 13
- 2016, Sierpień21 - 9
- 2016, Lipiec17 - 9
- 2016, Czerwiec15 - 18
- 2016, Maj15 - 5
- 2016, Kwiecień8 - 10
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń1 - 3
- 2015, Grudzień4 - 0
- 2015, Październik2 - 1
- 2015, Wrzesień4 - 6
- 2015, Sierpień9 - 8
- 2015, Lipiec6 - 7
- 2015, Czerwiec4 - 1
- 2015, Maj7 - 9
- 2015, Kwiecień5 - 2
- 2015, Marzec3 - 2
- DST 165.30km
- Czas 09:39
- VAVG 17.13km/h
- VMAX 49.19km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Rosynant
- Aktywność Jazda na rowerze
Majówka, dzień 3 - na wschód
Czwartek, 27 kwietnia 2017 · dodano: 07.05.2017 | Komentarze 2
Od dziś jedziemy już we trzech:

( foto Tajo )
Dziś drogę zaczynamy od zwiedzenia zamku w Ostródzie. Nie zrobił na nas większego wrażenia.

Dalej kierujemy się na Dobre Miasto. I jedziemy, bo to daleko...


Kilkanaście km przed Dobrym Miastem znaki o zamkniętej dalszej drodze i długi objazd. Nie z nami takie numery. Ryzykujemy i jedziemy dalej. Do czasu:

Okazało się, że bobry zbudowały obok drogi żeremia i tak skutecznie ją podtopiły, że się zarwała na długości kilkudziesięciu metrów.
Ciężko było, ale jak nie my, to kto?

W nagrodę w nieodległym Dobrym Mieście - pizza!

Dalej przez Jeziorany, Lutry kierujemy się w stronę Giżycka, gdzie mamy umówiony przez warmshowers nocleg.
....więc jedziemy, bo to daleko...

Dłuższy postój robimy dopiero w Reszlu, żeby zwiedzić tutejszy zamek krzyżacki:




Ruszamy w dalszą drogę:


Przepiękny barokowy kościół wymaga czasu na dokładne zwiedzenie, my tylko zajrzeliśmy do środka, żeby zobaczyć organy:

I wkrótce pędziliśmy dalej wjeżdżając na moje ukochane Mazury:

Już o zmroku dotarliśmy na miejsce noclegu:

Więc tę noc spędzimy na wodzie! Na dużym, prawdziwym jachcie! Cieszycie się? Bo ja tak.
Tym razem prognoza na dzień jutrzejszy nie pozostawia żadnych wątpliwości. Będzie lało!
Więc telefon do właściciela jachtu: - tak, oczywiście, możemy zostać jeszcze jedną noc. Na tym jachcie, albo na innym, bo pojutrze zaczyna się żeglarski sezon - długi, majowy weekend. Jachty muszą być przygotowane dla pierwszych gości.
Jeszcze telefon do Agi, gospodyni naszego następnego noclegu, o spóźnieniu o jedną dobę i możemy myśleć o spaniu.
W Giżycku śpimy noc, dzień i noc. A co? Należy nam się!
Kategoria Po Polsce, wycieczka kilkudniowa, Wypad pow.100
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!